Siedzę na zasikanym tylnym siedzeniu samochodu z pijanym panem Heniem wyciągniętym z toalety w hipermarkecie. Nie zdążył ściągnąć spodni, wszystko czuć. - Taka praca - mówi Jacek, strażnik miejski. - Ale lepsze to niż pilnowanie fontanny
źródło:http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,7513522,Ze_straznikiem_miejskim_na_sluzbie.html

Polecam: aparaty